Archiwum 07 października 2005


paź 07 2005 #1
Komentarze: 6

good evening ladies and gentlemen,

na wstępie zaznaczam, że wstępu nie będzie. po co mam się prezentować? czy ktoś to przeczyta? a jeśli nawet - czy go to w jakikolwiek sposób obejdzie?

nie sądzę.

wszyscy dookoła tylko o wyborach. nawet we własnym domu, gdzie każdy poszukuje wytchnienia po męczącym tygodniu zastaję gdaczącą rodzicielkę mą, która z wielką uwagą śledzi każde potknięcie naszego kaczora-Donalda.. najbardziej zbulwersował ją fakt, że ponoć (pewnie wyczytała to w jakimś szmatławcu) prezydent Donald wziął ślub ze swoją żoną miesiąc temu. jakby to miało jakikolwiek wpływ na politykę...

ciasnota umysłu tego pokolenia mnie przeraża...

w domu jestem nieustannie szykanowana za poglądy polityczne. matka cały czas zachodzi w głowę, jak w prawicowej rodzinie można było dochować się liberała. ano można było. ale odkąd nabyłam prawa wyborcze, ta nerwówka staje się to po prostu nie do zniesienia..

czy to moja wina, ze zostałam tak wychowana, że nie zostałam wychowana w ogóle..?

pornstar : :